Dlaczego...
Hermiona z Lucjuszem spotykali się już pół roku. Zaczęło się od służbowych kolacji, on właściciel firmy produkującej miotły, ona właścicielka największego międzynarodowego rynku sprzedaży. Na pierwszej rozmowie rozmawiali o rynku zbytu i podaży. Na drugiej o minimalnych cenach i maksymalnych zyskach. Na trzeciej o ilości sklepów w skali światowej. Na czwartej o ulubionych miejscach do robienia interesów. Na piątej o prywatnym stosunku do latania. Na szóstej o polityce. Na siódmej o znajomych, a na ósmej Lucjusz się określił. Zostali parą. Spotykali się codziennie, a interesy dawno zeszły na dalszy plan. Teraz przyszedł czas na najważniejsze wyznanie. Malfoy wziął Mionę na piękną plażę w Grecji. Przed chwilą skończyli wykwintną kolację. Szli brzegiem morza, podziwiając jak słońce chowa się za taflą wody. Hermiona obserwowała to z lekkim uśmiechem na twarzy. Po chwili Lucjusz się zatrzymał. Lekko ją pocałował, tak jak lubiła najbardziej. Żarliwe pocałunki zostawiała na odważniejsze sy...