Posty

Wyświetlam posty z etykietą Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 13 rozdział

To już koniec tej historii, części osób się podobała, części mniej, a innym wcale,  jednak ja jestem z niej zadowolona. Mój pierwszy blog i pierwsze opowiadanie. Zobaczcie jak to się skończy. Czekam na wasze komentarze :) Już w poniedziałek będziecie mogły przeczytać moją pierwszą miniaturkę :) Wszystko można przeczytać w Proroku codziennym . ~~~~~~~~~~~~~~ Drugiego stycznia wrócili do szkoły. Tego dnia miał też się odbyć bal noworoczny. Hermiona zniknęła o siedemnastej z pokoju wspólnego. Draco przygotowywał się razem z Zabinim. Gdy już byli gotowi zostało jeszcze pół godziny do rozpoczęcia balu. Blaise jednak poszedł już pod wejście Ravenkawu. Draco wszedł do pokoju wspólnego. Zarzucił marynarkę garnituru na koszulę i jeszcze raz sprawdził czy na pewno w jednej kieszeni spodni ma różdżkę, a w drugiej kolczyki. Gdy po dziesięciu minutach wyszła Hermiona wyglądała tysiąc razu lepiej niż w sklepie. Włosy delikatnie podpięte wsuwkami, mimo to pojedyncze pasma delikatnie...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 12 rozdział

UWAGA rozdział jest niezbetowany. ~~~~~~~ Nastał ostatni dzień roku. Minął jak wszystkie wcześniejsze. Malfoy obudził się wcześniej i namiętnie pocałował Mionę. Gdy ta otworzyła oczka pocałunek tylko się pogłębił. Po chwili Hermiona zajęła łazienkę przy sypialni, a Draco poszedł do tej koło salonu. Ubrał dżinsy i jasnozieloną koszulę. Gdy czekał już przy stole zobaczył swoją dziewczynę w rurkach i swetrze od panie Weasley. Razem zjedli pyszne śniadanie. Chłopak pochłonął cały talerz jajecznicy, a dziewczyna wzięła swoją ulubioną porcję jogurtu z musli i suszonymi owocami. Obejrzeli ulubioną komedię romantyczną Miony, czyli Pretty Women. Po tym ruszyli na dwór. Uwielbiali wspólne spacery.  Dziś dodatkowo wzięli ze sobą łyżwy i jeździli na stawie, który był na podwórzu arystokraty. Jedna z nielicznych rzeczy w których to Draco był lepszy od Miony. Ona się go kurczowo trzymała i klęła na niego w duchu, że brał tak ostre zakręty. Kilka razy się wywalili, jednak Malfoy zawsze dba...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 11 rozdział.

Następnego dnia obudził się tylko krótką chwilę przed dziewczyną. Granger uśmiechnęła się szeroko gdy go zobaczyła. Lekko, ale z pasją pocałował ją na dzień dobry. Gdy dziewczyna się od niego oderwała uświadomiła sobie, że są święta. Draco szybko pociągnął ją za sobą do salonu. Pod choinką było mnóstwo paczek. Hermiona nagle straciła humor. Uświadomiła sobie, że już chyba nie ma od kogo dostać prezentów. Mimo, że ona zrobiła prezenty Ślizgonom, Weasley’ om i Potterowi. Malfoy popatrzył na nią zdziwiony. Szybko odgadł myśli swojej ukochanej. - Mała chodź tu. Przecież połowa paczek jest twoja – powiedział z lekkim śmiechem w głosie. To pierwsze naprawdę szczęśliwe święta tak na niego wpłynęły. Gdy dziewczyna nadal nie podchodziła, sam wstał i zaniósł ją do drzewka. Posadził i wręczył pierwszy lepszy prezent z jej imieniem. Okazało się, że był tam zrobiony dla niej czerwony sweter na drutach w pięknym lwem na przedzie i całym pudełkiem pysznych babeczek. Mimowolnie się uśmiechnęła i od...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 10 rozdział

Obudził się wcześnie po czym wyruszył do Londynu. Szybko sprzedał znienawidzony dwór i z największą radością wrócił do rezydencji w Szkocji. Było po jedenastej. Wiedział, że Miona nie jest rannym ptaszkiem więc poszukiwania zaczął od swojej sypialni z nadzieją, że ją przytuli nim otworzy swoje oczka. Jednak nie było jej tam, ani w pomieszczeniu obok, ani w żadnej z łazienek, a tym bardziej w salonie, ani w jadalni. Draco już mocno zdenerwowany bał się, że dziewczyna wróciła do Hogwartu. Nagle zawołał. - Puciek! – Gdy skrzat się pojawił nie bawiąc się w uprzejmości spytał. – Gdzie jest Hermiona? - W kuchni proszę Pana – tego Ślizgon się nie spodziewał. Ruszył w kierunku wskazanego pomieszczenia. Gdy wszedł otoczyły go piękne zapachy. - Co ty tu robisz? Wszędzie cię szukałem. - Ale ja się nie chowałam. Zawsze mamie pomagałam w kuchni przez święta. Uwielbiam gotować – powiedziała z smutnym uśmiechem. Wiedział, że rodzice Granger byli w Australii i nie dało się im przywrócić pamię...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 9 rozdział

Jak tylko dziewczyna zobaczyła rezydencję oniemiała z zachwytu. W niczym nie przypominała Malfoy Manor. Była prosta i dużo mniejsza. Ale wyglądała o wiele cieplej. Wybudowana została z białego kamienia, który wtapiał się w tło ze śniegu. Było widać ogromne okna. Gdy weszli do środka zobaczyła duże pomieszczenia urządzone w dość nowoczesny sposób.  Wszystko w nich idealnie współgrało. Biel przeplatała się z ciepłą zielenią i srebrem. Dziewczyna była pod ogromnym wrażeniem, gdy chłopak zaprowadził ją do ich wspólnej sypialni. Ciężko powiedzieć coś o tym pokoju po za tym że podłoga to był materac a na nim stosy poduszek. Cały pokój był miękkim łóżkiem, co bardzo ją zdziwiło. Draco się roześmiał. - Chyba każdy ma taką minę jak mu pokazuję ten pokój. - Jak to każdy? Ile osób już tu było? – Gryfonka od razu straciła na pewności siebie, pewna że Malfoy przyprowadza tu co drugą dziewczynę, z którą był w łóżku. - Skarbie – mocno ją przytulił – Każdy który tu był, czyli Zabini czy...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 8 rozdział

Hermiona została na święta w zamku, który był opatulony zaspami śniegu. Mimo że Weasley’owie ją zaprosili do siebie, ona nie chciała. Draco prosił Gryfonkę, żeby z nim jechała do jego rezydencji. Rudy jako karę, po interwencji Hermiony, która uparła się, że chłopak ma nie iść do Azkabanu, został potraktowany zakęciem, które uniemożliwia zbliżenie się do dziewczyny na bliżej niż pięć metrów, po szkole dystans ma się zwiększyć do pięciuset metrów. Młody Ślizgon nie chciał jednak wciąż zostawiać jej samej. Ona ciągle odmawiała twierdząc, że nie chce być problemem. Wtedy Malfoy nie wytrzymał. Za dwa dni wyjeżdżał do domu, a zaraz po przyjeździe do zamku miał się odbyć co roczny bal, natomiast Granger siedziała u siebie i wciąż się uczyła. Nagle blondyn zawołał. - Miona, przyjdź tu. - Jeśli znowu chcesz mnie przekonywać, żebym jechała do ciebie na święta to nic to nie da! - Nie krzycz, stoję w drzwiach. Wiedziałem, że nie przyjdziesz więc sam się zjawiłem – powiedział z rozbrajającym...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 7 rozdział

Minęły już trzy tygodnie od tego incydentu. Łasica znaleźli po sześciu dniach. Od tej pory raczej nie zbliża się do Hermiony. Jednak często zaczepiał Zabini’ego lub Malfoy’a. Jednak nikogo to nie dziwiło, a oni sobie z tym świetnie radzili. Gryfonka musiała go znosić na lekcjach. Wszyscy szybko przyzwyczaili się, że nie pokazuje się ona z Harrym, Wieprzlejem i jego siostrą, a z Blaise’m i Malfoy’em, jak i czasami nawet z innym Ślizgonami takimi jak Nott, Davis czy Higgs. Z nikim poza nimi raczej w ogóle nie miała kontaktu. Od momentu zerwania z Ronem brunetka często prosiła Dracona by pomógł jej usnąć, a on co noc ją budził z koszmarów i uspokajał. Kilka razy zdarzyło się, że podczas usypiania jej po raz drugi, zasypiał u niej. Za pierwszym razem była tragedia. Minął tydzień od rozstania pary Gryfonów. Była godzina siódma piętnaście gdy zadzwonił budzik panny Granger. Gdy się obudził poczuł że jego ręka leży na czymś miękkim. Z uśmiechem, ale bez otwierania oczu doszedł do wnio...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przjaciel - 6 rozdział

Najbliższe dwa tygodnie często rozmawiał z Granger. Co noc przychodził do jej pokoju gdy budziły go jej krzyki. Jednak już nie chciała by ją usypiał. Radziła sobie. Coraz częściej mówili sobie po imieniu. Jedna rzecz wyjątkowo go bolała. Dziewczyna cały czas pozwalała się wykorzystywać i bić. Wiedział, że ona nie rzuca silencio na pokój. Jednak Łasic robił to za nią. A on ją leczył nocami i próbował przekonać do zakończenia związku. Ona jednak za bardzo się go bała. Był trzeci listopada. Blondyn siedział w pokoju wspólnym, Hermiona szykowała się na spotkanie z Łasicem. Gdy Ron wszedł do ich pokoju wspólnego Malfoy go oszołomił bardzo mocną drętwotą. Rudy był przytomny, jednak nie mógł się ruszyć. - Granger, chodź na chwilę… - Malfoy, wiesz że nie mogę, on zaraz tu będzie. Muszę być u siebie. - No właśnie. On tu jest i chcę z wami porozmawiać. Choć raczej on nie będzie miał zbyt dużego wkładu w tą rozmowę. Proszę, przyjdź tu. – Gdy Hermiona weszła do pokoju stanęła jakby wrosła w p...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przjaciel - 5 rozdział

Postanowił z nią porozmawiać. Zapukał. - Ron?! Zapomniałeś czegoś? – Usłyszał naprawdę przerażony głos. - To tylko ja. Możemy porozmawiać? To ważne. – Było słychać wręcz błagalne nuty w  głosie Malfoya, co się z nim dzieje? - Daj mi pięć minut. – Usłyszał już lekko uspokojony głos. - Granger? Czemu nie mogę po prostu wejść. - Pięć  minut cię nie zbawi. Po za tym możemy pogadać jutro. - Dość tego. – Mówiąc to otworzył drzwi, nie były zamknięte nawet na klucz. To co zobaczył go przeraziło. Jeszcze nie był w pokoju Gryfonki. Widział go tylko kilka godzin temu z progu, lekko przysłonięty dwoma sylwetkami, jednak teraz go zatkało. Na podłodze i biurku były potargane pergaminy, kołdra musiała być rozdarta tak że pierze było w całym pokoju, ogólnie wszystko było zniszczone. Ale najgorsze co mógł zobaczyć dostrzegł na łóżku. Hermiona naga leżała z różdżką w ręce i próbowała uleczyć rozcięcia na brzuchu, udach i policzku, siniaków nie umiał policzyć, widział łzy w jej ocza...

Gdy wróg okazuje się bliższy niż przyjaciel - 4 rozdział

Cały wrzesień minął w dość swobodnej atmosferze. Między prefektami naczelnymi panowała sielanka. Blondyn co trzy dni miał inną dziewczynę w łóżku, przez co Hermiona mu dogryzała, że utrzymując takie tępo w czerwcu będzie podrywać czwartoklasistki. Brunetka już teraz robiła notatki przed OWTMami, przez co Draco dokuczał jej, że uczy się nawet na randkach z rudym. Zauważył jednak, że ryży naprawdę często gości w jej dormitorium, jednak nigdy w pokoju wspólnym. Kilka razy zauważył jak dziewczyna ma jakieś otarcia lub siniaki. Jednak ona upierała się, że jest straszną niezdarą i co chwilę się potyka, upada, czy co tam jeszcze. Nie raz specjalnie przy nim się przewracała. Jednak jemu cały czas coś nie pasowało. Mimo zgody między nimi nigdy nie zaczęli używać swoich imion. Środek października przyniósł ze sobą piękną jesień. Nadal ciepłą jednak drzewa w zakazanym lesie zaczęły nabierać koloru czerwieni i część liści już leżała na trawie. Dziś była sobota i miało być wyjście do Hogsmade. ...